"Dziękujemy za palenie" Adama Leszczyńskiego to zbiór reportaży z Afryki, który można ściągnąć ze strony PAH, albo wypożyczyć z biblioteki. Swego czasu PAH wydał kilka innych pozycji i rozsyłał za darmo, a aktualnie wszystkie są do pobrania tutaj w formie pdf. Inicjatywa bardzo fajna, ciężko mi powiedzieć na jakim poziomie są pozostałe książki, ale ta jest na prawdę godna polecenia.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszystkie książki o współczesnej Afryce są ze wszech miar pesymistyczne, ale to chyba wynika z problemów trawiących ten kontynent. Po lekturze tej książki raczej nie będziemy wiedzieli jak to wszystko naprawić, ale za to dostaniemy podgląd na sytuacje i podstawowe problemy z którymi borykają się zwyczajni mieszkańcy Afryki. Przy okazji Leszczyński nie szczędzi słów na zaprezentowanie nam skuteczności wielu zachodnich organizacji humanitarnych, których skuteczność daleka jest od ideału. Czasami wręcz jej nawet nie ma. 

Polecam, no i miłej lektury!

[Folk][Teatr][Katowice i okolice][Władca Pierścieni]


W sobotę, w okolicach Rudego Goblina w Katowicach odbędzie się pokaz tańca irlandzkiego oraz koncert zespołu Tintreach, a jeśli komuś byłoby mało, to może wziąć udział w grze miejskiej w klimatach "Władcy Pierścieni", czyli zapowiada się bardzo zwariowana zabawa, nawet jak na grę miejską przystało. Link do wydarzenia na fb tutaj.

Ponadto, jakby ktoś chciał się "odchamić" to będzie ku temu znakomita okazja w ten weekend, ponieważ odbywa się V Metropolitalna Noc Teatrów, coś jak noc muzeów, tylko, że w teatrach na Śląsku i Zagłębiu. Owszem wydarzenia częściowo płatne, ale przyznajcie sami. Mając do wyboru możliwość pójścia na spektakl ze zniżką i ciekawymi atrakcjami, co wybierzecie :) ?

PS. 
Licze, że post ten będzie początkiem cyklicznej serii ukazującej się co piątek. Natomiast na dniach powinien pojawić się wpis zatytułowany "sposób na darmowe książki". W przyszłym tygodniu zaś będę kontynuował tematykę związaną z grami.


Do napisania tego postu nakłonił mnie ten oto post z bloga Yeti o grach. Autor przestrzegał w nim przed daniem zrobienia się w bambuko, a jednocześnie proponował by korzystać ze sprawdzonych serwisów. Przyznam szczerze, że jak pierwsza część posta była bardzo solidna, to już przydatność drugiej oceniałbym niezbyt wysoko. Na Game Miner nie udało mi się założyć konta, natomiast jeśli chodzi o Steam Gifts - to aktualnie testuję tą stronę, choć nie daję sobie zbyt wygórowanych nadziei. Niemniej jak testy zostaną zakończone, niechybnie dam znać.

Skąd wziąć darmowe gry na Steama?

Najlepszym źródłem darmowych gier jest - nie będę tego ukrywać strona http://lowcygier.pl/ na której to możemy znaleźć bardzo przydatną zakładkę pod nazwą "gry za darmo". Jednak, żeby nie było, aż tak łatwo musielibyśmy przeglądać ten serwis średnio co jakiś czas, aby być na bierząco z promocjami. Pewnym rozwiązaniem jest subskrybowanie tej witryny poprzez fb, ale jak zapewne już wiecie facebook czasami nie wyświetli nam wszystkiego, a też jeśli nie interesują nas promocje cenowe na gry możemy zostać zalani informacjami mało nam potrzebnymi. Chyba najlepszym sposobem jest skorzystanie z tamtejszego forum, gdzie znajdziemy temat poświęcony darmowym grom. Wystarczy zasubskrybować i dostajemy codzienne powiadomienie na mailu i raczej żadna gra nam już teraz nie ucieknie. Innym sposobem jest "czatowanie" na to, aż ktoś z forum będzie się pozbywał nieużywanych kodów do gier na steam, bo na przykład wie, że w daną grę nigdy nie zagra. Tutaj jednak muszę ostrzec, że aby coś zdobyć, trzeba mieć refleks pantery i najpewniej odświeżać te forum 24 godziny 7 dni w tygodniu, bo szanse, że ktoś nam nie zabierze kodu po upływie 5 minut od opublikowania posta maleją wręcz do zera.

Krótkie podsumowanie

Chciałem zrobić serię recenzji darmowych gier na steama jakie udało mi się zdobyć, jednak z moimi umiejętnościami "growymi" zadanie to byłoby nader karkołomne i najpewniej prędzej niż przed końcem roku jego efektów byście nie zobaczyli. No cóż, nie moja wina, że np. takiego Deadlight'a kupionego w humble bundle zacząłem na serio przechodzić miesiąc od zakupienia. Tak więc ograniczę się do podania listy gier, jakie udało mi się zdobyć w okresie od sierpnia do teraz, sami oceńcie, czy warto "rzucać się" na darmowe gry, czy może lepiej odżałować te trzy złote i kupić jakiś bundle. Acha i jakby kto pytał, części gier nawet nie odpalałem, a te które odpalałem to i tak nie na długo.
1,Space Hack - gra ma swoje lata, ale ma dobre oceny, nadal można ją zdobyć,
2. Frozen Hearth
3. East India Company
4. Enclave - podobno dobre, przeszedłem jedną misję, nie mogę się zebrać, aby grać dalej, gra ma swoje lata, nadal można ją zdobyć, tak jak East India Company i Knights and Merchants (na stronie dlh.net, szukajcie zakładki profile/keys),
5. Anomaly - dobra, w to pograłem najdłużej, z 5 misji, będzie trzeba w końcu to przejść :)
6. The Ship
7. Gun Monkeys - to jest podobno gra pod multiplayer, ale ja jej nie rozumiem, chyba nie tylko ja.
8. Famaze
9. Tales of Adventure 2 - to jest brzydkie! Sensowne też raczej mało. Patykiem tego nie ruszać.
10. GTR  Evolution - dostałem z tematu nieużywanych kodów, odpaliłem raz, po czym uznałem, że nie umiem zmienić kamery, więc gra czeka na drugie podejście :)
11. Zero Gear - oceniam wybitnie źle, ale może tylko ja tak miałem, że choć gra jest multiplayer, to nie szło połączyć się z żadnym serwerem. 
12. Orion Prelude 
13. Warlock- Master of the Arcane - a w to bym sobie z chęcią pograł, ale mój laptop odmówił współpracy jeśli chodzi o grafikę, a szkoda.
14. Knights and Merchants - tą grę kojarzą pewnie wszyscy starzy wyjadacze, jak na razie odpaliłem raz i przypomniałem sobie, że za młodu to chyba w tej grze nie przeszedłem ani jednej misji, już chyba nawet wiem dlaczego.
15. Canyon Capers - platformówka tak brzydka, że aż strach. Nadal się zastanawiam co tego typu gry robią na steamie (won na Desurę!).


Dziś Dni Katowic i choć ciężko jest mi nie oprzeć się wrażeniu, że w tym roku są one dosyć "ubogie" w atrakcje. Jest jednak światełko w tunelu. W trakcie imprezy będzie można usłyszeć zespół reggae z Francji - Jah Gaia. Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, szczególnie, że kapela została zaproszona w ramach obchodów iluśtamlecia partnerstwa miast Katowic i St. Etienne. Jak widać, takie partnerstwa czasami nawet mają dobre skutki. Zainteresowanych odsyłam na spotify, gdzie czekają na was trzy albumy tej kapeli, no i oczywiście na Trzy Stawy dzisiaj :)


Ale to nie koniec imprez w ten weekend. Z resztą jakbym miał wypisywać wszystkie to obawiam się, że ten post byłby niezmiernie długi. W każdym razie dzisiaj w środku Katowic na osiedlu Paderewskiego odbędzie się impreza w rytmach hip-hopu. Wielkim fanem nie jestem, a zwolennikiem wolnych konopii jeszcze mniejszym, niemniej chyba się przejdę, wracając z Dni Katowic.
Tym sposobem kończą się tematy zapowiedziane w pierwszym poście. Recenzja tomu opowiadań o Zombie będzie - sam tylko nie wiem kiedy, szczególnie, że chciałbym ruszyć z postami dotyczącymi darmowego grania. Chodzi mi po głowie też kilka przeglądów, ale to zobaczymy co z tego wyjdzie, bo aktualnie głównie czytam Jeża Jerzego i komiksy z uniwersum Star Wars - jak widać nie jest lekko :)
Strange Years: Autumn - strona projektu
wystarczy podać maila (w przypadku nie otrzymania odpowiedzi sprawdźcie folder spam, szczególnie jeśli korzystacie z gmaila)

Nie zrecenzuję tego tomu, gdyż liczę na to, że powstaną wszystkie cztery zaplanowane części, a wtedy będę mógł je z czystym sumieniem ocenić i polecić. Jednak w skrócie, na 47 stronach dostajemy: dwóch braci, psa (czyżby Szarik?), postapokalipsę, wywołaną zamachami terrorystycznymi, bliżej niezidentyfikowane stwory będące kreacją nowego, raczej nie piękniejszego świata, a w dodatku we wszystko to wmiesza się Przeznaczenie, zwane również Losem.

Jak na razie muszę pochwalić pomysł twórców. Udostępnienie komiksu za darmo, w kraju, w którym nadal komiks nie posiada jakiejś mega silnej pozycji jest nader dobrym rozwiązaniem. Szczególnie, że dzieło to stworzył nie byle kto. Pomysłodawcą serii jest Michał Kurasiński, a rozplanował i rozrysował ją Michał "Śledziu" Śledziński. Znany przez osoby zaznajomione w tematyce komiksów. Ci natomiast, którzy go nie kojarzą niech wiedzą, że stworzył między innymi serię komiksową "Osiedle Swoboda", komiks internetowy "Bears of War" (nawiązujący do gry Gears of War). Ostatnimi czasy jest odpowiedzialny za powstanie miniserii "Wartości rodzinne" o rodzinie Królów i Jezusie z Nazaretu oraz serii o zacnym tytule "Czerwony Pingwin musi umrzeć!" z której to jak na razie ukazał się pierwszy tom. Oczywiście to nie cała działalność "Śledzia". Zainteresowanych odsyłam do śledzenia jego strony. Warto jeszcze wspomnieć o Piotrze Koczewskim, który skomponował do tego komiksu muzykę - ją również możecie pobrać ze strony projektu. 
Muszę przyznać. Sam projekt zrobił na mnie wrażenie. Komiks,  którego kreska na prawdę mi się podoba, muzyka, w dodatku dwie wersje językowe, a to wszystko rzucone "na pożarcie" internautom. O historii na razie ciężko mi cokolwiek powiedzieć, bo jestem ciekaw jak się ona rozegra, niemniej trzymam kciuki i liczę, że uda się ten projekt dociągnąć do końca, bo jak na razie odzew jest bardzo pozytywny i wychodzi na to, że jednak Polacy coraz bardziej przekonują się do historii zamkniętych w komiksowe dymki.
Zwykle tak jest, że na imprezach typu dni miasta organizatorzy serwują nam muzykę lekką łatwą i przyjemną, niestety najczęściej pod postacią przebrzmiałych pop-gwiazdek, czy też stałych bywalców imprez juwenaliowych. W skrócie - od takich imprez nie oczekuje się jakiegokolwiek poziomu. 

Jakie więc było moje zdziwienie kiedy okazało się, że pod zdaniem "17.00 Monkey Junk - zespół bluesowy z Kanady" zamieszczonym na plakacie tarnogórskich Gwarków kryje się kapela zza oceanu grająca rasowego bluesa i która zapewne spokojnie mogłaby zagrać na festiwalu Rawa Blues, gdyby nie to, że zagra dzisiaj, za darmo w Tarnowskich Górach :)
Więcej muzyki od Monkey Junk - do odsłuchania na Spotify - całe trzy albumy.

Acha i ostrzegam, kto jeszcze nigdy nie był na Gwarkach - można się zdziwić chmarą ludzi odwiedzających tę imprezę, a także liczbą stok sprzedających wszelkiego rodzaju dobra "odpustowe". Niemniej wybrać się warto, chociażby dla Monkey Junk.


O czym będzie ten blog?

O muzyce, filmach, książkach, a nawet grach. Wszystkim tym, co zostało przez twórców zostało udostępnione za darmo i jest warte polecenia. Chciałbym jednak uniknąć sytuacji w której blog będzie kopalnią linków do albumów na Spotify. Trochę miejsca poświęcę również darmowym wydarzeniom kulturalnym na Górnym Śląsku, bo czemu by nie, skoro na nim mieszkam?

Na prawdę? Żadnych postów o kulturze za którą się płaci?

Dobre pytanie! Należę do pokolenia, które twórców mało szanowało i ściągało na potęgę wszelkie dobra kulturalne, czy to z osła, czy z innych mało legalnych źródeł. Skoro więc aktualnie kultura jest taka droga (patrząc na ceny książek, czy biletów kinowych) to czy jest możliwe nie płacenie za kulturę, a jednocześnie otrzymywanie pełnowartościowych produktów? Oto właśnie jest pytanie, które będzie przyświecać temu blogowi. Chciałbym uniknąć postów o kulturze płatnej, no chyba, że coś za co zapłacę, tak mnie urzecze, że nie będę się mógł powstrzymać.

Skąd pomysł?

Pomysł na blog o kulturze chodził za mną od jakiegoś czasu niemniej zawsze uważałem, że pisanie na jednym blogu o muzyce reggae, reportażach z dalekich krajów, filmie animowanym i dziwnych grach komputerowych to zły pomysł. Jakiś czas temu wpadł w moje ręce (mój monitor?) post na jestkulturze z listą darmowych książek godnych polecenia. Więc dlaczego by tego nie rozszerzyć?

Jak często?

Ciężko mi to aktualnie powiedzieć. Liczę, że co najmniej 2-3 razy w tygodniu, chyba, że będą powstawały posty w formie "newsów" to wtedy będzie ich więcej. Wszystko zależy od dobrej woli twórców kultury, moich zdolności wyszukiwawczych i pomocy czytelników :)

Co dalej?

W planach mam recenzję antologii opowiadań o zombie, a także komiksu Strange Years: Autumn #1. Poza tym, trochę muzyki, będzie kanadyjski blues i francuskie reggae. Tak na dobry początek.